Ceny tarcicy iglastej w USA po wzroście w 2021 r. do ponad 700 dolarów za m3
(tarcica szwedzka) i aż 1100 dolarów za m3 (tarcica kanadyjska) wróciły do średniego historycznego poziomu, czyli około 300 dolarów za m3 pod koniec 2022 r. Europejczycy nie są już w stanie wynegocjować wyższych cen za oceanem, pomimo że w USA odradza się boom budowlany.
Drewna budowlanego póki co Amerykanom nie brakuje dzięki zapełnionym w ostatnim roku magazynom oraz uruchomieniu lokalnych produkcji. Tylko w latach 2018–2022 w Stanach Zjednoczonych uruchomiono 60 nowych projektów inwestycyjnych o dodatkowej mocy około 13 mln m3 tarcicy!
Cierpi na tym zarówno kanadyjski, jak i szwedzki rynek tartaczny. Sytuacja odbija się również na naszym europejskim rynku. Pełne magazyny tarcicy są kluczowym momentem do mocnych negocjacji cen, bez oglądania się na ceny drewna okrągłego. Te bowiem wciąż są bardzo wysokie, ale nie stanowią dla klientów końcowych żadnego argumentu. Tarcicamusi być sprzedana taniej albo… wcale.
Sprzedający sięgają zatem po nowe argumenty – specjalny gatunek drewna z wyjątkowych siedlisk, dodatkowa certyfikacja, sortowanie komputerowe, różneusługi dodatkowe. Czy oznacza to, że stanieje też w końcu drewno okrągłe? Niekoniecznie. W niektórych sortymentach wzrosty i spadki będą sezonowe, czasem spekulacyjne. Z kolei w innych nastąpi głębsze zróżnicowanie w oparciu o oferowaną jakość. Obecnie tanieje tylko drewno gorszej jakości z widocznymi śladami kornika lub coraz wcześniej atakującej ciepłą zimą sinizny. W Niemczech czy Austrii kupcy ruszają do składnic, chcą wybierać najlepsze drewno. Szkoda, że w Polsce nie można zajrzeć do lasu, by najpierw obejrzeć drewno, które będzie na sprzedaż. Ten przywilej mają kupujący chrust – mogą go sobie nawet sami wyciąć.

Cały artykuł przeczytasz w nr 1/2023: