
Ceny drewna klejonego krzyżowo CLT spadły pod koniec 2024 r. do 550 euro/m3, ale już odbijają w stronę 600 euro/m3. Mniej dynamicznie, lecz cały czas rosną ceny tarcicy. W Polsce za tarcicę iglastą suszoną zapłacimy 215–225 euro/m3 loco tartak. Wiosną – ze szczytem w maju i czerwcu – można spodziewać się cen wyższych o 10%. Za wzrostem nie stoi popyt, tylko niższa podaż.
Budownictwo mieszkaniowe to filar wzrostu gospodarczego. Pobudzenie go jest obecnie głównym celem polityków zarówno w Ameryce, Azji, jak i Europie. Dla wszystkich oczywistym jest, że nie uda się to bez tańszych materiałów budowlanych, obniżenia stóp procentowych i uruchomienia preferencyjnych kredytów lub dotowania tych, którzy budują np. energooszczędnie. Narzucenie budownictwu wysokich standardów w zakresie zeroemisyjności wywołało niestety rosnący dystans między kosztami zakupu mieszkań a słabnącą siłą nabywczą europejskich konsumentów. Ameryka, przyglądając się kryzysowi europejskiej gospodarki, próbuje ratować się protekcjonizmem i pomysłami na pobudzenie budownictwa mieszkaniowego. Jak? Najpierw decyzją o obniżeniu stóp procentowych, która już pod koniec 2024 r. przyniosła efekt. Zaczęto więcej budów, ale też ceny drewna wzrosły. Według ResourceWise w grupie
drewna konstrukcyjnego iglastego (SPF) w październiku 2024 r. płacono 229 dolarów za m3, czyli o 6% więcej niż rok wcześniej. Stało się to nie za sprawą rosnącego popytu, ale głównie obniżonej podaży spowodowanej zamknięciem wielu tartaków.
Cały artykuł przeczytasz w „Przemysł Drzewny” nr 1/2025
