
Budownictwo modułowe zmienia sposób myślenia o procesach inwestycyjnych. Prace budowlane można ograniczyć do montażu wyprodukowanych i już wyposażonych w fabryce drewnianych modułów. Startujący właśnie startup chce z kolei przekonać Polaków, że dom można samodzielnie zmontować z dostarczonych w paczkach konstrukcji ramowych z drewna.
Prefabrykacja skróciła procesy budowlane do kilku tygodni i przeniosła je z placu budowy do fabryk. To był początek budowlanej „rewolucji”, która prowadzi do zautomatyzowania i maksymalnego uproszczenia prac budowlanych. Dzięki nowoczesnym technologiom z tradycyjnego materiału, jakim jest drewno, buduje się dużo szybciej i efektywniej, bez odpadów i mokrych robót. Ale budownictwo z drewna oferuje coraz więcej. Moduły przestrzenne z połączonymi już na hali produkcyjnej ścianami, podłogą i stropem wymagają jedynie zmontowania w formę budowli. Wystarczy określić parametry budynku i go zamówić. Dostawca bierze na siebie obowiązek zaprojektowania, wyprodukowania i zmontowania modułów na wskazanej działce według projektu wybranego przez klienta. Na tym jednak nie koniec. Dzięki modułom określanym jako 3D można zdjąć z inwestora trudy nie tylko długotrwałych i czasochłonnych procesów budowlanych, ale poszukiwania ekipy wykończeniowej i architekta wnętrz. Opuszczając fabrykę, są już kompleksowo wyposażone i po wykonaniu połączeń między modułami praktycznie od razu gotowe do zamieszkania lub użytkowania. To obecnie najkrótsza droga do zrealizowania inwestycji, a to z kolei oznacza mniejsze koszty robocizny.
Cały artykuł przeczytasz w „Przemysł Drzewny” nr 1/2025