Lasy dadzą NFOŚiGW pieniądze z pozyskania drewna, ale nie na jego promocję

Już w 2025 r. Lasy Państwowe będą musiały wpłacić ok. 210–255 mln zł na Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. To nowa opłata zależna od wielkości pozyskania drewna. Na co zostaną wydane wyprowadzone z LP pieniądze? Na pewno nie na promocję gospodarczego wykorzystania drewna!

Jeśli 32 mln m3 drewna trafiło do klientów LP w średniej cenie (GUS za III kw. 2024 r.) 277,35 zł, to w zamian budżet Lasów Państwowych otrzymał od przemysłu 8,88 mld zł. W numerologii 8 jest symbolem sukcesu, perfekcji. Ten odwrócony znak nieskończoności jest też synonimem równowagi – za każdy otrzymany dar ósemka tyle samo dobra przekaże dalej w świat. Już wiemy, że ten dar pójdzie nie tylko do budżetu państwa w formie podatku, ale również do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w postaci opłaty od każdego metra sześciennego drewna (pozyskanego, a nie sprzedanego). To projekt zmian w Ustawie o lasach i Prawie ochrony środowiska zgłoszony przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

EDUKACJA CZY DEZINFORMACJA?
Na co NFOŚiGW wyda te pieniądze? Lista zadań jest ściśle określona, ale niektóre z nich, np. „edukacja ekologiczna”, otwierają furtkę do finansowania również kampanii informacyjnych/dezinformacyjnych realizowanych przez różnego rodzaju organizacje pozarządowe. To one startują w konkursach organizowanych przez NFOŚiGW. W założeniu projektu wyklucza się możliwość przeznaczenia tych pieniędzy na działania, których bezpośrednim celem jest gospodarcze wykorzystanie pozyskanego drewna. Czyli nie będzie można promować np. budownictwa drewnianego i jego walorów związanych z magazynowaniem CO2 , jak ma to miejsce w wielu krajach europejskich, gdzie wprowadzono podobne opłaty od kubika drewna.

Cały artykuł przeczytasz w „Przemysł Drzewny” nr 1/2025