Polski przemysł drzewny na pochylni

stacks of lumbers in close up photography

Z najnowszych analiz branżowych wynika, że polski przemysł meblarski i drzewny mierzy się z najpoważniejszym kryzysem od lat. Na kondycję sektora wpływają czynniki geopolityczne (wojna w Ukrainie, napięcia na Bliskim Wschodzie), spadek popytu i rosnąca niepewność gospodarcza. Jednocześnie koszty prowadzenia działalności – energii, wynagrodzeń, paliw, materiałów oraz surowca drzewnego – rosną lawinowo. Cena papierówki w niektórych RDLP przekroczyła już 540 zł za m³, a rosnący import mebli z Chin odpowiada za blisko 40% całego importu.

Dramatycznie spada też wartość produkcji sprzedanej mebli liczonej metodą podmiotową jako suma przychodów całego sektora – z 69,0 mld zł w 2022 r. do 62,1 mld zł w 2024 r., a prognozy mówią o dalszym spadku. Rentowność branży wynosi zaledwie około 4,4% i wciąż się kurczy – w pierwszej połowie 2025 r. spadła do 3,8%, przy czym niemal 36% firm jest nierentownych. Zamówienia z rynku niemieckiego spadły w wielu firmach o 50–70%.

Przy malejących zamówieniach firmy są zmuszone do trudnych decyzji: w ciągu ostatnich czterech lat branża meblarska zredukowała około 27 tys. miejsc pracy, co oznacza spadek zatrudnienia o ponad 16%  ze średniego poziomu 165 tys. pracowników w 2022 roku do około 138 tys. w marcu 2026 roku. Lista zamykanych lub zmniejszających produkcję zakładów rośnie – od małych firm rodzinnych po duże, rozpoznawalne marki.

Obecnie najważniejszym zagrożeniem dla stabilności przemysłu drzewnego w Polsce jest ograniczanie dostępności drewna. Wysokie ceny i brak surowca nie są przypadkiem – to konsekwencja decyzji kierownictwa Ministerstwa Klimatu i Środowiska, które zmniejszają podaż drewna. Do najważniejszych należą: wprowadzanie moratoriów na wyrąb bez wystarczających podstaw prawnych, wyznaczanie obszarów tzw. „starolasów”, „lasów społecznych” i rezerwatów czy modyfikacja metod użytkowania lasu.  Te ruchy, podejmowane bez rzetelnych analiz i konsultacji, powodują gwałtowny spadek podaży. Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe zapewniało w latach 2017‑2024 około 41 mln m³ drewna rocznie. Po decyzjach MKiŚ na rok 2025 zaplanowano sprzedaż ok. 38 mln m³, a w 2026 r. tylko 36 mln m³. To  oznacza redukcję podaży o ponad 12%, co bezpośrednio przekłada się na wzrost cen i erozję konkurencyjności polskich przedsiębiorstw.

6 maja odbyło się II posiedzenie Rady ds. Przemysłu Drzewnego i Meblarskiego przy Premierze RP, któremu przewodniczył sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii Michał Jaros. W spotkaniu uczestniczyły stowarzyszenia reprezentujące wszystkie branże przemysłu drzewnego.  Na posiedzeniu Rady przedstawiciele sektora podkreślili, że obecna sytuacja wymaga natychmiastowych działań.

Najważniejsze ustalenia spotkania obejmują:

  • Przygotowanie do połowy lipca przez Lasy Państwowe 10‑letniej prognozy pozyskania drewna z podziałem na gatunki i sortymenty.
  • Wypracowanie założeń ustawy traktującej drewno jako surowiec kluczowy.
  • Konieczność długofalowej strategii opartej na przewidywalności rynku, bezpieczeństwie surowcowym i partnerskim dialogu między administracją a przedsiębiorcami.

Wiceprezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli Piotr Wójcik podkreślił, że branża meblarska od lat buduje dodatnie saldo handlowe, tworzy dziesiątki tysięcy miejsc pracy i jest jednym z największych eksporterów mebli na świecie. Bez stabilnego dostępu do surowca i przewidywalnych warunków funkcjonowania firmy ograniczają produkcję, zwalniają pracowników i zamykają zakłady. Jeśli państwo nie podejmie interwencji, Polska straci nie tylko miejsca pracy, ale i jeden z filarów swojej gospodarki i eksportu.

Ograniczanie podaży drewna uderza w polską gospodarkę

Obecnie najważniejszym zagrożeniem dla stabilności przemysłu drzewnego w Polsce jest ograniczanie dostępności drewna. Wysokie ceny i brak surowca nie są przypadkiem – to konsekwencja decyzji kierownictwa Ministerstwa Klimatu i Środowiska, które zmniejszają podaż drewna. Do najważniejszych należą: wprowadzanie moratoriów na wyrąb bez wystarczających podstaw prawnych, wyznaczanie obszarów tzw. „starolasów”, „lasów społecznych” i rezerwatów czy modyfikacja metod użytkowania lasu.  Te ruchy, podejmowane bez rzetelnych analiz i konsultacji, powodują gwałtowny spadek podaży. Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe zapewniało w latach 2017‑2024 około 41 mln m³ drewna rocznie. Po decyzjach MKiŚ na rok 2025 zaplanowano sprzedaż ok. 38 mln m³, a w 2026 r. tylko 36 mln m³To  oznacza redukcję podaży o ponad 12%, co bezpośrednio przekłada się na wzrost cen i erozję konkurencyjności polskich przedsiębiorstw.

Kluczowe pytania do rządu – branża oczekuje konkretnych działań państwa:

  1. Kiedy zostanie przedstawiona kompleksowa strategia surowcowa gwarantująca stabilny dostęp do drewna, dzięki której firmy będą mogły utrzymać produkcję i planować inwestycje?
  2. Kiedy polski przemysł drzewno-meblarski będzie miał zapewnione przewidywalne i rynkowe ceny surowca drzewnego, stanowiące jeden z podstawowych warunków utrzymania konkurencyjności sektora?
  3. Jakie narzędzia ograniczą rosnące koszty energii i pracy? Utrzymanie konkurencyjności wymaga obniżenia kosztów prowadzenia działalności.
  4. W jaki sposób rząd zamierza chronić rynek przed nieuczciwymi praktykami importowymi oraz nadmierną presją producentów i dostawców spoza Unii Europejskiej?
  5. Czy przewidziano systemowe wsparcie finansowe dla przedsiębiorstw w utrzymaniu zatrudnienia i płynności, aby uniknąć fali bankructw i zwolnień?
  6. Jakie działania zostaną podjęte na rzecz ochrony miejsc pracy oraz lokalnych społeczności przed skutkami kolejnych zamknięć zakładów?

Kolejne posiedzenie Rady zaplanowano na połowę lipca – to szansa  dla przedstawicieli państwa, aby przedstawić konkretne propozycje działań.