DLA KOGO JEST LAS? Cztery presje zamiast trzech filarów

Mnogość funkcji, jakie pełnią współczesne lasy, sprawia, że lista interesariuszy i ich oczekiwań stale rośnie. Jak pogodzić potrzeby społeczne, ochronę przyrody, gospodarkę leśną i adaptację do zmian klimatu? To jedno z najważniejszych pytań konferencji „Leśnictwo i drzewnictwo przyszłości – polskie lasy wobec polaryzacji oczekiwań”, zorganizowanej przez SITLiD w Orzechowie Morskim.

– Musimy poszukiwać kompromisów w gospodarowaniu lasami w warunkach nasilającej się presji klimatycznej i społecznej – podkreślał prof. Jarosław Socha z Wydziału Leśnego Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Jak zaznaczył, kompromis oznacza ważenie skutków w czasie i przestrzeni, a nie stosowanie jednego uniwersalnego zakazu czy jednej uniwersalnej praktyki. Zdaniem naukowca współczesne leśnictwo znalazło się pod jednoczesnym wpływem czterech presji: klimatycznej (susze, pożary, gradacje, wiatrołomy), przyrodniczej (ochrona siedlisk i gatunków), społecznej (rekreacja, dostępność lasów i udział mieszkańców w decyzjach) oraz gospodarczej, związanej z podażą drewna, funkcjonowaniem zakładów usług leśnych, przemysłu drzewnego i finansami Lasów Państwowych. Do tej diagnozy nawiązał dr Andrzej Kundzewicz, prezes SITLiD. – Dotychczas mówiliśmy o trzech filarach zrównoważonej gospodarki leśnej: przyrodniczym, społecznym i gospodarczym. Dziś musimy dodać czwarty: klimatyczny – ostrzegał. – Mamy wrażenie, że filar społeczny w ostatnich latach zyskał większą siłę, przez co układ nie jest „zrównoważony”. Ale gdy patrzymy dziś, jak gwałtownie wpływają na las kwestie klimatyczne, to bez mądrych i pilnych decyzji oraz współpracy wszystkich interesariuszy sektora leśno-drzewnego każdy z filarów może stracić swoją nośność, co grozi katastrofą.

Cały artykuł przeczytasz w „Przemysł Drzewny” nr 3/2026