Turcja stała się drewnianym mostem między Europą i Bliskim Wschodem

Turcja jest już nie tylko drzewnym mostem między Europą a Azją i Afryką, ale zaczyna odgrywać kluczową rolę jako producent płyt i tarcicy. Turcy pozyskują już 35 mln m3 drewna, a przemysł drzewny i meblarski wyrosły na jeden z flagowych okrętów, którego maszty pną się coraz wyżej. To dla Polski szansa czy zagrożenie?

Turcja to kraj położony niebezpiecznie pomiędzy Starą Europą a rozgrzanym konfliktami regionem Azji Mniejszej, na przecięciu szlaków handlowych, kluczowych dróg morskich i lądowych. Według konstytucji jest to laicka i demokratyczna republika, która w praktyce przeszła na ścieżkę autorytarną. Z jednej strony ustawia żagle na wiatry Europy, a jednak pozostaje pod silnym wpływem kultury arabskiej. Jaki jest klucz do wyjaśnienia fenomenu tego kraju, który jeszcze niedawno walczył z hiperinflacją i podnosił się z trzęsienia ziemi (które spowodowało straty szacowane na 100 mld dolarów), a obecnie staje się jednym z kluczowych graczy na rynku drzewnym i meblarskim, łącznikiem między słabnącą w konsumpcji drewna Europą a rozwijającymi się rynkami krajów azjatyckich i afrykańskich, które potrzebują coraz więcej drewna? Podczas gdy Europa boryka się już kolejny rok z dekoniunkturą, kraje MENA (Bliski Wschód i Północna Afryka) zwiększają import tarcicy i płyt. Co więcej, Turcja zacieśniła też współpracę Rosją i Białorusią, z którymi Europa handlować już nie chce.

Cały artykuł przeczytasz w czasopiśmie „Przemysł Drzewny” nr 1/2024