Alfabet Weinmanna B jak BEAMTEQ, który zastąpi cieślę

Cyfryzacja usług wkroczyła także do przemysłu drzewnego. Coraz rzadziej widzimy klienta, który przyjdzie ze zleceniem do stolarza – coraz częściej zapytanie, oferta i projekt wpłyną drogą elektroniczną. Jest to znaczne ułatwienie, ale tylko dla tych firm, które potrafią cyfrowy projekt szybko przekształcić w zadanie wykonawcze dla maszyny CNC, np. prefabrykację elementów więźby dachowej czy konstrukcji szkieletowej.

W Polsce wciąż bardzo wiele tartaków zajmuje się produkcją więźby dachowej w oparciu o pracę cieśli docinających ręcznie elementy zgodnie z rysunkiem technicznym. Tylko że cieśla został okrzyknięty najbardziej deficytowym zawodem w Polsce w 2023 r.! Znalezienie wyszkolonego pracownika, który nie zmarnuje cennego materiału, praktykując ręczne docinanie elementów wiązarów czy więźby dachowej, graniczy dziś z cudem. To właśnie dlatego ich pracę z powodzeniem zastępują niezawodne centra ciesielskie sterowane numerycznie.

PRECYZYJNY CIEŚLA

 Jeśli dotąd zajmowałeś się produkcją stolarską, zapewne doskonale znasz sterowane numerycznie maszyny firmy Homag. Zwarte, kompaktowe obudowy kryjące w sobie zaawansowane możliwości cięcia, wiercenia i frezowania. Firma Weinmann, należąca do grupy Homag, dostarcza rozwiązania dla budownictwa drewnianego w oparciu o te sprawdzone koncepty technologiczne. BEAMTEQ to nowoczesna maszyna CNC do prefabrykacji więźby dachowej i konstrukcji szkieletowych. Klasyczne centrum ciesielskie obrabia elementy proste przy pomocy agregatów, tnąc, frezując oraz nawiercając otwory. Czy BEAMTEQ potrafi coś więcej? Przede wszystkim wyposażone jest w agregat z technologią obróbki pięcioosiowej. Element obrabiany pozostaje stabilnie osadzony w maszynie przy pomocy chwytaków i zacisków (również pozycjonowanych numerycznie!). Agregat obraca się i zgodnie z komendami ustawia piłę pod kątem od 0 do 360 stopni, pozwalając na wykonanie cięć wzdłużnych, zaciosów czy skomplikowanych zamków ciesielskich. Już najmniejszy model BEAMTEQ B-520 ma zintegrowany uchwyt frezu, przez co od razu po cięciu piłą, bez przestojów na przezbrojenie, można przystąpić do np. wykonania połączeń pióro-wpust czy otworów instalacyjnych w belkach dwuteowych. Cała obróbka odbywa się „za zamkniętymi drzwiami” w szczelnie odizolowanej, a przez to wygłuszającej pracę (pomiar wykazał tylko 75 dB!) i ograniczającej emisję pyłów, kompaktowej obudowie maszyny. Oczywiście „mały cieśla” ma też pewne ograniczenia np. w zakresie wydajności. – Byliśmy bardzo zadowoleni z jakości naszego BEAMTEQ, ale osiągnęliśmy limit pod względem wydajności obróbki belek i zdecydowaliśmy się wymienić go na model wyższy BEAMTEQ B-660, który znacznie skraca czas produkcji – mówi Marco Büsing z firmy Büsing Zimmerei, niemieckiej firmy, która zajmuje się od 20 lat m.in. produkcją konstrukcji dachowych. Rzeczywiście, choć wszystkie modele BEAMTEQ mają podobną wydajność w zakresie cięć prostych, wynoszącą do 4500 mb elementów na zmianę, to różni je wydajność kompleksowej obróbki belek wraz z wierceniem i frezowaniem. Dla najmniejszego centrum ciesielskiego B-520 jest to do 800 mb na zmianę, ale już B-560 i najwyższy model B-660 potrafią obrobić aż do 2200 mb na zmianę. Przeskok wydajności jest więc ponaddwukrotny. Wyższa jest w nich także głębokość docinania czy wiercenia wynosząca do 200 mm (w przypadku B-520 jest to 120 mm). Niemniej centrum ciesielskie BEAMTEQ – co zgodnie podkreślają wszyscy użytkownicy – skraca liniowy proces obróbki, w którym belka zatrzymuje się na poszczególnych gniazdach: pilarki, wiertarki, frezarki – do jednego kompaktowego wielofunkcyjnego urządzenia. Ta oszczędność miejsca i uciążliwej (oraz ryzykownej) logistyki obrabianej belki to jej największy atut. – Pod względem elastyczności i szybkości systemu nasze wymagania zostały znacznie przekroczone. Mówiąc bardziej precyzyjnie, nasza produkcja została teraz zwiększona o oszałamiające trzydzieści sześć procent – mówi Manfred Simonavicius z firmy Luxhaus, produkującej luksusowe domy prefabrykowane z drewna.

OBSŁUGA JAK W SMARTFONIE

Weinmann w swoich centrach ciesielskich zastosował system operacyjny powerTouch, który wprowadza nowy wymiar w sterowaniu maszynami i monitorowaniu jej procesów. Umożliwia on szybki przegląd stanu obrabiarki, bardzo łatwą nawigację nawet dla mniej zaawansowanych operatorów. Ciekawą funkcją panelu jest sterowanie gestami, czyli powiększanie, przesuwanie i przewijanie ekranu jak w smartfonie. Zarządzanie produkcją odbywa się przy pomocy wupWorks 4 – operator wybiera odpowiedni program, ręcznie bądź automatycznie optymalizuje elementy i uruchamia wygenerowany program produkcyjny. W razie konieczności dostępne są różne gotowe warianty optymalizujące obróbkę np. poprzez obrócenie elementu tak, aby uzyskać jego odpowiednie położenie, nie zakłócając jednocześnie jego ręcznej obsługi. Niezależnie od położenia elementu dane CNC są generowane automatycznie. W programie stworzymy też szczegółową listę wykorzystanego drewna, zaplanowanych zleceń, elementów, historii produkcji. Ten sam program w wersji wupWorks Office można zainstalować także w komputerze biurowym, by tam przygotować i zoptymalizować zlecenie czy dołączyć je do dokumentacji dla klienta.

MODUŁOWA ROZBUDOWA O LOGISTYKĘ

Jeśli chcemy w pełni wykorzystać szybkość pracy centrum ciesielskiego BEAMTEQ i sprawnie realizować zlecenia w trybie just in time, musimy zadbać również o sprawną logistykę w zakresie dostarczania odpowiednich materiałów we właściwym czasie. O to zadba w pełni automatyczna suwnica podająca STORETEQ (model H-300 lub H-700). Chwytak śrubowy lub podciśnieniowy zabiera z właściwego stosu odpowiednie drewno i umieszcza je na separatorze centrum ciesielskiego. Na pewno się nie pomyli, gdyż ściśle współpracuje z maszyną BEAMTEQ, automatycznie kontroluje stany magazynowe i potrafi rozpoznawać wymiary materiału.

Doradcy handlowi Weinmann
Filip Siuda tel.: + 48 604 437 779 filip.siuda@homag.com
Maciej Marecki tel.: +48 789 203 877 maciej.marecki@homag.com

Artykuł ukazał się w czasopiśmie „Przemysł Drzewny” nr 2/2024