10 WNIOSKÓW Z „NARADY O DREWNIE”

Polska nie dogoni już zaawansowania technologicznego europejskich zakładów CLT. Nie mamy takich pieniędzy ani surowca świerkowego. Już dziś powinniśmy wyprzedzić myślenie o sposobie budowania budynków kubaturowych z drewna. Potrzebujemy biznesowych wizjonerów i innowacji oraz odczarowania złego wizerunku sosny jako materiału konstrukcyjnego – oto główne wnioski z „Narady o Drewnie”, która odbyła się 2 kwietnia w Jachrance.

WNIOSEK PIERWSZY: ŚWIERKA WKRÓTCE ZABRAKNIE
Budownictwo drewniane opiera się dziś głównie na świerku, czy to w postaci tarcicy konstrukcyjnej, KVH, czy płyt CLT. Materiały te importujemy ze Skandynawii, Niemiec i Austrii. Dlaczego? Bo te kraje skutecznie wypromowały świerk, deprecjonując sosnę jako „brzydką” i „mniej wytrzymałą konstrukcyjnie”, co jest niezgodne z badaniami naukowymi. Już wiadomo, że w obliczu zmian klimatycznych świerka będzie w Europie coraz mniej, pozostanie na terenach górzystych i przesunie się na północ kontynentu. – W Polsce perspektywy dla świerka są niepewne – zaznaczył Jan Tabor z Biura Urządzania Lasu i Geodezji Leśnej podczas pierwszej „Narady o Drewnie”. – Mieliśmy dość duże zasoby świerka w północno-zachodniej Polsce, jako spuściznę po przedwojennych gospodarzach, ale potężna gradacja kornika w XXI w. zniszczyła znaczną część tych drzewostanów. Nastąpił wyrzut sortymentów świerkowych na rynku, a nawet zmiany w marketingu LP, by to drewno zagospodarować. Teraz sytuacja się zatrzymała i poziom podaży świerka spadł do kilku procent, zwłaszcza w przypadku starszych drzewostanów. Podaż świerka w górach wystarczy nam na kilka lat, ale koszty jego pozyskania i jakość w sensie technicznym będą pozostawiały wiele do życzenia. Sosna podobnie jak świerk jest gatunkiem borealnym i zmiany klimatyczne jej nie służą. Może nie tak silnie jak świerkowi, ale na żyznych siedliskach będzie zamierać, m.in. z powodu suszy i ekspansji jemioły – wynika z najnowszych badań. – Obecnie sosna stanowi 60–70% drzewostanów i przy założeniu przebudowy żyznych siedlisk w kierunku gatunków liściastych przez te kilkadziesiąt lat podaż sosny jest zapewniona, i to w dużych ilościach, m.in. ze względu na skracanie wieków rębności, stosowanie rębni częściowych na przebudowywanych terenach – tłumaczył Jan Tabor. – Oczywiście, prócz czynników klimatycznych wpływ na podaż drewna mają też czynniki polityczne, takie jak moratorium. Czynniki te trudniej przewidzieć i tworzyć na ich podstawie modele. Inaczej jest w przypadku zmian klimatycznych, które są badane naukowo. Wyznaczenie 2% starolasów (co stanowi 150 tys. ha drzewostanów rębnych), wciąż podtrzymywane moratorium oraz propozycja wyłączenia 17% lasów z Lasów Państwowych poprzez tworzenie 1500 rezerwatów już będzie miało duży wpływ na podaż surowca drzewnego ogółem.

Cały artykuł przeczytasz w „Przemysł Drzewny” nr 2/2025