
Przychody ze sprzedaży znacznie spadły i często nie pokrywają kosztów prowadzenia biznesu w branży meblarskiej. Z naszego raportu płynie ważny wniosek – w stosunku do roku 2022 i 2023 firmy poczyniły ogromne kroki w kierunku obniżenia kosztów operacyjnych. Mimo wszystko pogorszyła się rentowność i marża netto w kluczowych spółkach PKD 31. Na rynku najmocniejszym graczem jako wykonawca i podwykonawca pozostaje IKEA Industry
W Polsce działa 2081 firm zajmujących się produkcją mebli, w 2022 r. było ich o 200 więcej. Oprócz mebli drewnianych w grupie tej są również producenci korzystający z tworzyw sztucznych i metali oraz fabryki materacy. To dość istotne, bo w strukturze przychodów te ostatnie zajmują wysoką pozycję. Wystarczy wspomnieć, że tylko Com40 wspólnie z Hilding i Correct generują łącznie 3,3 mld zł przychodów wobec 45 mld zł całej grupy PKD 31. Ale nie przychody stanowią istotę tego biznesu, szczególnie dziś, gdy rosnące koszty pochłaniają ich znaczną część. Wystarczy wspomnieć o Black Red White (obecnie grupa Lutz XXL), która z imponującymi przychodami 1,6 mld zł w 2023 r. wygenerowała 130 mln zł straty, a w 2024 r. 1,56 mld zł przychodów nie pokryło kosztów w wysokości 2,18 mld, więc kolejny rok zakończył się stratą. Znacznie lepiej ubiegły rok zamknęła w Polsce IKEA Industry. Wartość spółki jest estymowana na 6,6 mld zł, a tworzą ją trzy tartaki (Wielbark, Stalowa Wola), zakład produkcji płyt HDF (Orla) oraz zakłady mebli w Lubawie, Zbąszynku, Babimoście, Goleniowie oraz Resku. Jej zysk netto w 2024 r., sięgający 116,7 mln zł, był wyższy niż 98% firm z branży produkcji mebli, choć o 30% niższy niż rok wcześniej. Przychody wyniosły 5,8 mld zł. Długo po IKEI nie ma w Polsce żadnej firmy osiągającej podobne zyski. Nowy Styl, który łączy niemal wszystkie tworzywa meblowe – od drewna, metalu po tworzywa i tkaniny – wygenerował w 2024 r. tylko 3,35 mln zysku (przy przychodach 906 mln zł). Patrząc historycznie, jest to dziesięciokrotnie gorszy wynik niż spółka wygenerowała rok wcześniej (35,33 mln zł).
Cały artykuł przeczytasz w „Przemysł Drzewny” nr 3/2025