Co trzeci producent mebli wykazuje straty

Oczekiwane przez ekonomistów ożywienie w strefie euro cały czas nie nadchodzi, co skutkuje przeciągającą się stagnacją w krajowej branży meblarskiej. W pierwszym półroczu tego roku wartość produkcji meblarskiej znajdowała się w dalszym ciągu na delikatnym minusie – zmalała r/r o około 1% – mówi Krzysztof Mrówczyński, analityk banku PEKAO SA.

W warunkach słabego popytu i spadających cen sprzedaży, dla mocno pracochłonnej branży meblarskiej dodatkowym obciążeniem okazały się szybko rosnące płace (pochodna inflacji), wywierające presję na marże z działalności i zmuszające firmy meblarskie do optymalizacji zatrudnienia. Ta w ujęciu procentowym przyjęła niemal największą skalę w całym polskim przemyśle. Znacząco wzrosło przy tym zróżnicowanie sytuacji finansowej. Odsetek firm meblarskich notujących stratę netto wzrósł na koniec 2024 roku do 31% z 24% rok wcześniej, powyżej średniej dla przetwórstwa (25%). Na najwyższym poziomie (35%) ukształtował się on przy tym w grupie małych firm (10 – 49 pracowników). Grupa podmiotów małych oraz średnich (do 249 pracowników) odnotowała też znaczne silniejsze pogorszenie r/r wskaźników rentowności niż grupa największych podmiotów. Świadczy to o tym, że zbliżone do średniej dla przetwórstwa wskaźniki rentowności całej branży nie oddają w pełni skali przeżywanych przez nią trudności, a znaczna (większa niż średnio w przetwórstwie) część firm znalazła się w trudnej sytuacji finansowej.

Jakie wyzwania uważa Pan za najważniejsze dla tej branży w najbliższym czasie?

Obok utrzymujących się wyzwań popytowych (koniunktura poprawia się bardzo powoli), jest nim z pewnością strona kosztowa działalności, jak również zaostrzająca się konkurencja rynkowa. Niekorzystna z punktu widzenia producentów sytuacja na rynku pracy będzie utrzymywać się również w średniookresowym horyzoncie czasowym, skutkując dalszym wzrostem przeciętnych wynagrodzeń, cały czas wyraźnie przewyższającym inflację. Na ten rok prognozujemy wzrost średnich płac w sektorze przedsiębiorstw na poziomie blisko 9% r/r, w przyszłym zaś dynamika wynagrodzeń może wciąż przekraczać 7% r/r. Jeśli w tym czasie firmy meblarskie nie doświadczą solidnego wzrostu przychodów, będą zmuszone nadal optymalizować zatrudnienie lub pogodzić się z dalszą erozją marż. Tym bardziej, że warunki rynkowe sprzyjają silniejszej rywalizacji producentów na zagranicznych rynkach. Coraz większym zagrożeniem dla polskich firm meblarskich, konkurujących w większym stopniu ceną niż marką, są stale poprawiający się w wymiarze jakościowym wytwórcy azjatyccy.

Czynnikiem, który może wprowadzić nieco zamieszania jest zaostrzona polityka celna USA. Po pierwsze grozi ona słabszą sprzedażą polskich mebli do USA, ale w szczególności pojawieniem się na rynku unijnym większej liczby produkcji z niskokosztowych państw, która zostanie „odbita” od rynku amerykańskiego i przekierowana w inne regiony świata. Nasze szacunki wskazują, że branża meblarska jest silniej eksponowana na negatywny wpływ tych czynników aniżeli średnio całe polskie przetwórstwo.

Trudnym tematem, który również może rzutować na konkurencyjność krajowego przemysłu meblarskiego (czy bardziej całego łańcucha drzewnego) jest również koszt i dostęp do surowca – niegdyś przewaga polskich producentów, obecnie w coraz większym stopniu dodatkowe wyzwanie. Czynnikiem, który powinien jednak częściowo łagodzić wspomniane trudności, jest spadek stóp procentowych w Europie i Polsce, dający nadzieję na silniejsze ożywienie na rynku mieszkaniowym i remontowym.  

Krzysztof Mrówczyński będzie prelegentem Kongresu Meblarskiego w Poznaniu,

Termin: 10 września 2025 r., godz. 10:00

Miejsce: Międzynarodowe Targi Poznańskie Ul. Głogowska 14, Poznań, Pawilon 10 

Zgłoszenia są przyjmowane do 5 września pod adresami mailowymi: 

Joanna Gruszczyńska, joanna.gruszczynska@oigpm.org.pl

Alesia Kępczyńska, alesia.kepczynska@oigpm.org.pl