
23 września br. komisarz ds. środowiska Jessika Roswall poinformowała, że European Commission będzie wnioskować o odłożenie wejścia w życie unijnego rozporządzenia w sprawie przeciwdziałania wylesianiu (EUDR) o kolejny rok. Powodem są trudności związane z systemem informatycznym, w szczególności z jego pojemnością i gotowością do obsługi całego mechanizmu nadzorującego obrót surowcem drzewnym.
21 października br. Komisja Europejska przedstawiła propozycje dotyczące wdrożenia rozporządzenia EUDR. Zgodnie z nimi MŚP mają podlegać uproszczonym procedurom. Polska Izba Gospodarcza Przemysłu Drzewnego uważa, że są to przywileje pozorne, ponieważ większość MŚP działa jako podwykonawcy lub dostawcy dla dużych firm, które chcąc zachować zgodność z EUDR, będą wymagały od swoich partnerów pełnego dostosowania do przepisów. To oznacza, że nawet niewielkie zakłady drzewne będą zmuszone wdrożyć złożone systemy monitorowania łańcucha dostaw, aby utrzymać swoje kontrakty i dostęp do rynku. W Polsce wciąż nie powstała ustawa implementująca EUDR (kompetencja Ministerstwa Klimatu i Środowiska), co dodatkowo zwiększa niepewność przedsiębiorstw i utrudnia przygotowanie do nowych obowiązków. Podobną opieszałość krajowych prac legislacyjnych obserwuje się w innych państwach członkowskich. Dużą aktywność na polu działań na rzecz opóźnienia wdrożenia EUDR wykazują Niemcy. Apelują o wprowadzenie kategorii „Zero Ryzyka” i objęcie nią wszystkich firm bazujących na surowcu pochodzącym z Unii Europejskiej, szczególnie w Niemczech czy Polsce, gdzie nie występuje problem wylesienia.
Cały artykuł przeczytasz w „Przemysł Drzewny” nr 4/2025