
Konflikty z ekologami, braki surowca i walka o powstrzymanie jego eksportu w formie kłód – to nie są tylko nasze polskie problemy. Zmaga się z nimi cała Europa, o czym mówili prelegenci m.in. z Francji, Słowacji czy Austrii podczas konferencji Koopdrew w Poznaniu.
Czy mamy w Europie konflikt z ekologami? Nie – bo jak przekonywali prelegenci Koopdrew – wszyscy jesteśmy ekologami, gdyż zarówno leśnikom, drzewiarzom, jak i stronie społecznej zależy na rozwoju lasów. To naukowcy z wydziałów leśnych – jak prezentujący wyniki najnowszych badań prof. Jarosław Socha z Wydziału Leśnego Akademii Rolniczej w Krakowie – alarmują, że trzeba interweniować w lasach, by ratować je przed skutkami zmian klimatycznych. – W ostatnich 10 latach mamy drastyczne susze, gradacje kornika, niszczycielską siłę wiatru, który powala osłabione drzewa – mówił prof. Socha. – Używając danych teledetekcyjnych, nakładając wiele warstw danych, stworzyliśmy mapę ryzyka zamierania drzewostanów: ogromne ryzyko dotyczy Dolnego Śląska, ale też pasa Polski wschodniej. W przypadku samej sosny mamy aż 42 miliony metrów sześciennych takich drzewostanów o skrajnie wysokim ryzyku zamierania. Ryzyko jest większe w drzewostanach najstarszych, dlatego trzeba te lasy odmładzać i intensywnie przebudowywać. W gospodarowaniu lasami w większości krajów europejskich przyjęty został model zrównoważonego rozwoju, który jest oparty na trzech filarach: przyrodniczym, produkcyjnym i społecznym.
Cały artykuł przeczytasz w „Przemysł Drzewny” nr 4/2025