
Sprzedaż roczna drewna w Lasach Państwowych od kilku lat (oprócz roku pandemicznego 2020) przekraczała granicę 40 mln m3. W 2023 r. spadła do 39,2 mln m3 i trzeba nastawić się, że w dłuższej perspektywie nie wróci już do dawnych rekordów. Istotny spadek podaży odczuwamy już w drewnie liściastym, szczególnie średniowymiarowym.
Największą sprzedaż drewna w 2023 r. odnotowano w całym paśmie nadleśnictw należących do RDLP przy granicy zachodniej – od Szczecinka i Szczecina po Wrocław i Katowice. Zdecydowanym liderem – który wypracował aż 10% krajowego wyniku – był Szczecin ze sprzedażą drewna na poziomie 3,9 mln m3. Pod względem struktury sortymentowej również nastąpiły zmiany. Największy wzrost sprzedaży r/r odnotowano w takich grupach, jak: jodła WK (+53,2%), sosna WC1 (+41,9%), modrzew Wk (+23,8%), świerk S2a (+11,9%) oraz S4 (+18%). Zdecydowanie dominowały jednak spadki. Największe dotknęły grupy sortymentów liściastych, szczególnie średniowymiarowych. Sprzedaż (i podaż) jodły S2bg spadła o 51%, brzozy S2bg o 44%, buka S2ap o 42,3%, dębu S2ap o 37%, dębu S2bg o 35,7%. Trzeba dodać, że w przypadku wielu z tych sortymentów są to spadki kolejny rok z rzędu.
Cały artykuł przeczytasz w czasopiśmie „Przemysł Drzewny” nr 1/2024