W NIEMCZECH BRAKUJE DREWNA – szukają go w Polsce

Aktywność kupców drewna działających w Polsce na zlecenie czołowych niemieckich tartaków znacząco wzrosła w ostatnich miesiącach. To efekt paniki za Odrą, gdzie podaż drewna spadła nie tylko w lasach państwowych, ale przede wszystkim prywatnych. 

W 2024 r. w niemieckich lasach wycięto łącznie 61,2 mln m3 drewna. Oznacza to, że pozyskanie drewna było o 13,3% niższe niż w roku poprzednim (2023: 70,6 mln m3), co wynikało głównie ze spadku pozyskiwania drewna uszkodzonego (wycinka z powodu szkód w lasach). Federalny Urząd Statystyczny (Destatis) informuje również, że w 2024 r. ścięto 27,3 mln m3 uszkodzonego drewna, czyli o 29,4% mniej niż w roku poprzednim (2023: 38,7 mln m3). Pozyskanie świerka zmniejszyło się o 19% w porównaniu z rokiem poprzednim. Niestety rok 2025 będzie w Niemczech jeszcze gorszy. Ponadplanowe pozyskanie drewna (i to głównie niepełnowartościowego) nie przyniosło prywatnym właścicielom lasów spodziewanych zysków. A jest ich w Niemczech aż 760 tys. Wielu z nich zrezygnowało więc z pozyskania drewna w tym roku, czekając na poprawę koniunktury, która pozwoli uzyskać wyższe ceny. Niektórzy wprost mówią, że pozostawią las jako lokatę kapitału, która zwróci się kolejnym pokoleniom. 

Cały artykuł przeczytasz w „Przemysł Drzewny” nr 4/2025