POLSKIE MEBLARSTWO – CZAS NA TRANSFER DO EKSTRAKLASY

Polska od lat utrzymuje pozycję jednego z największych producentów i eksporterów mebli w Europie, rywalizując z Niemcami i Włochami o czołowe miejsca w unijnych rankingach. Pomimo wyraźnego kryzysu w branży i piętrzących się wyzwań wciąż jesteśmy w stanie obronić pozycję meblarskiego lidera. Potrzebnych jest jednak kilka kluczowych zmian.

Branża meblarska w Polsce ma mocne filary. Wciąż zatrudnia ponad sto tysięcy pracowników i generuje obroty liczone w dziesiątkach miliardów złotych rocznie. Jest doinwestowana, bazuje na nowoczesnym parku maszynowym i oddaje w ręce kolejnych pokoleń silne marki i know-how. Co zatem poszło nie tak, że od pięciu lat mamy problem z rentownością i wypracowaniem zysków? Czy to tylko kwestia kryzysu gospodarczego i starych problemów związanych z rosnącymi kosztami surowców, pracy i energii? Czy jest jeszcze szansa wrócić z tarczą w obliczu nowych wyzwań – od rosnącej konkurencji chińskiej, przez zmiany w globalnym handlu wywołane amerykańskimi cłami, po transformację technologiczną i regulacje środowiskowe?

Faza stabilizacji, a nie upadku Po krótkim przestoju związanym z pandemią COVID-19 rok 2021 przyniósł rekordowe wyniki polskiego meblarstwa, z produkcją sprzedaną przekraczającą 55 mld zł. Jak jest dziś? Wartość produkcji mebli w Polsce w 2025 r. wyniosła około 55,7 mld zł (13,1 mld euro). To oznacza, że po latach dynamicznego wzrostu sektor wszedł w fazę stabilizacji, a nawet lekkiego spowolnienia – sześciomiesięczna dynamika rok do roku pokazuje spadek o 3,6%. Warto jednak podkreślić, że Polska pozostaje jednym z krajów o najwyższym udziale produkcji meblarskiej w PKB (0,56%) – to drugi najwyższy wynik w Europie, ustępujący jedynie Litwie (1,26%). Dla porównania, u liderów europejskiego rynku wskaźnik ten wynosi 0,36% (Włochy) i zaledwie 0,17% (Niemcy). Rentowność polskiego sektora meblarskiego pozostaje jednak pod silną presją. Rentowność sprzedaży w 2025 r. wyniosła około 4,4%, co było jednym z najniższych poziomów od ponad dekady (porównywalnie niska była jedynie w 2018 i 2012 r.). W I kwartale 2026 r. rentowność poprawiła się do 5%, ale i tak była niższa od rentowności całego przetwórstwa przemysłowego (5,7%).

Cały artykuł przeczytasz w „Przemysł Drzewny” nr 3/2026